Jak poprowadziłem dwa pociągi na raz

15
173

Czasami w czasie trudnych warunków atmosferycznych zdarzają się rzeczy nieplanowane…

Dzień po poprzedniej akcji, w której to Ksawery utrudnił mi powrót do domu znowu wyszedłem na służbę. Do Wrocławia zajechałem bez większych problemów, spojrzałem na opóźnienia – mój powrotny jedzie planowo… Jest dobrze. Czyli na spokojnie kawusia i czekam.

Kawa wypita, jeszcze jedno spojrzenie na tablicę przyjazdów i… Zaczyna się. Już dwie godziny opóźnienia. Szybka ocena sytuacji – pociąg trochę utknął, ale jedzie i raczej dojedzie do Wrocławia bez dalszego zwiększania opóźnienia, więc czekam. Zapas czasu jeszcze mam.

Odpoczynek przerwał telefon od dyspozytora:

Mechaniku, zaraz Twój pociąg wjedzie, poczekacie jeszcze na drugi, też do Katowic, połączycie się i pojedziecie jako jeden.

No, to będzie wesoło. Ciężki skład, na dworze mokro, ciągle pada, tory śliskie. W końcu jakieś wyzwanie ;) Gdy już oba pociągi znalazły się w peronach, koledzy pomogli przemanewrować jedną lokomotywę, aby obie były na czole, natomiast lokomotywa manewrowa przestawiła wagony i zestawiliśmy jeden skład. Próba hamulca, głosimy gotowość i ruszamy… Na haku prawie 800 ton. Starsi maszyniści (lub towarowi) powiedzą, że to nic, że kiedyś same takie pociągi jeździły i w ogóle super. Dla młodego, który takie pociągi zna z opowieści to już lekkie wyzwanie. Szczególnie w taką pogodę. I krótkie perony. Delikatnie ruszamy… Wentylatory wyją aż miło, piasek się sypie, ale mimo wszystko koła się ślizgają… Ale gdy już udało się zakończyć rozruch i rozpędzić do prędkości rozkładowej to jazda była czystą przyjemnością. Z żalem zatrzymałem skład w Katowicach, gdzie oba pociągi kończyły bieg. Tam kolega odebrał ode mnie lokomotywy, aby je odstawić na zasłużony postój, a ja wróciłem do domu szczęśliwy i zadowolony z wykonanej roboty.

  • Adrian Tomasz Zawadzki

    A druga lokomotywa jako ogrzewacz do wagonów? ;-) Czy pomagała ciągnąć skład?

    • Druga „na zimno”, z opuszczonymi pantografami, więc nie mogła pracować jako ogrzewacz ;) Nie było też drugiego maszynisty, aby pomagała ciągnąć ;) Więc robiła za masę hamującą i „przewodnik” na ogrzewanie z pierwszej na wagony ;)

      • Docent Hleb

        We wspomnieniach maszynisty Dołubizno (spisanych przez jego syna) opisana jest sytuacja, która chyba też miała miejsce we Wrocławiu. Maszynista Dołubizno, idąc peronem, zauważył ciężki skład ekspresu, do którego podpięte były 2 lokomotywy, dróga na zimno, był to jakiś podsył, być może nowa sztuka z Pafawagu, nie pamiętam. W każdym razie bohater podszedł i zagadał z mechanikiem, żeby ten wziął przewody sterowania wielokrotnego i podłączył do drugiej siódemki, żeby pracowała w ukrotnieniu. Jak skład ruszał, to ponoć tak dynamicznie, że aż przewrócił się kierownik pociągu, a pociąg przyjechał na tyle przed planem do stacji docelowej, że wszczęto jakieś specjalne postępowanie celem sprawdzenie, czy mechanik nie przekraczał prędkości szlakowej.

        • Adrian Tomasz Zawadzki

          Ciężko by było to potwierdzić. Dwie siódemki z kablami widziałem chyba z raz w życiu i to jak przez mgłę pamiętam, za dzieciaka. Sądzę, że tylko najstarsi maszyniści coś mogli by powiedzieć o doświadczeniach z ukrotnionymi EU07…

          • Ja pamiętam jeszcze ładnych już parę lat temu, ale na pośpiechach gdzieś chyba w okolicach Krakowa widziałem. Do dziś towary w ten sposób targają :)

  • ja 2.0 (bo zapomniałem hasła)

    W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale sądziłem, że u nas też praktykuje się ciągnięcie składów przez więcej niż jedną lokomotywę, sterowane z pierwszej, „jak w amerykańskich filmach” (albo tramwajach :) ). Ale teraz mam wątpliwości czy na lokomotywach elektrycznych jest to w ogóle możliwe?

    • Niektóre towarowe spółki praktykują (DLA na przykład). W IC lokomotywy stopniowo pozbawiane są gniazd sterowania ukrotnionego, a nawet jeżeli któreś nadal mają i okazałyby się sprawne (bo nikt do nich już przy przeglądach nie zagląda), to nie ma przewodów na stanie :)

      • Maciek Jaworski

        To jest bardzo dziwne, bo przez lata w Polsce zamawiano i produkowano lokomotywy z gniazdami sterowania wielokrotnego, a w praktyce wykorzystywane to było sporadycznie, można by rzec od święta.

        • No bo i na pośpiechy to szkoda było zatrudniać dwie lokomotywy ;) Na szczęście towary można nadal zobaczyć z dwoma siódemkami na warkoczach :)

  • Damian Bar

    Mieszkam w Norwegii i pracuje jako kierowca ciężarówki, wożę kontenery bdf na pociągi gdyż tu w Norge 70% transportu jeździ pociągiem bardziej im się to opłaca… np. Z Oslo do Tromso pociąg szybciej przejedzie niz ciezarowka miala by ta trase robić. I tu te składy mają po 3 lokomotywy, dwie na czole i jedna na końcu taboru. Nie dziwię się wcale bo znając północ Norwegii sadzę że jest im i tak ciężko to ciągnąć bo góry są spore… skład ma 30 wagonów platform gdzie ciężar jednego kontenera 20ft. jest 20 ton.a na wagon wchodzą 2 kontenery więc masa całą to około 1200ton.

    • Maciek Jaworski

      W tym wypadku nie chodzi tyle o samą masę ale o profil linii kolejowych w Norwegii (i nie tylko), lokomotywa na popychu, na końcu składu zapobiegać ma rozerwaniu składu w momencie przejeżdżania szczytu wzniesienia. Kiedy np. 1200 ton na ostrym wzniesieniu już zjeżdża, a drugie tyle jeszcze podjeżdża grawitacja jest bezlitosna dla sprzęgów. Pozdrawiam :)

    • U nas czasami 3200 t się targa jedną lokomotywą ;) Czasami popych potrzebny tylko. Ale jak to kolega już zauważył – chodzi o profil linii. U nas nie ma takich wzniesień i spadków jak w Norwegii :)

  • prodi

    pytanko :) czy w związku iz doszła lokomotywa trzeba było uzgadniać tzw. tabelki siły hamującej z nachyleniem szlaku z dyżurnym ruchu ? czy może wszystko sie zgadzało (wyliczenia) przy próbie hamulca i cały skład mieścił się w normach ?

    • Hamowanego starczyło, więc tylko próba hamulca i jazda :)

      • prodi

        na szczęście :). ja muszę sobie poprzypominać te wyliczenia bo póki co na co dzień się z tym nie spotykam (papir mam ale pkp nie chce mnie na świadectwo). Także wciąż śmigam tramwajcem. PS-> dzięki za ciekawego bloga, troche pomógł mi w podjęciu decyzji (uzyskanie licencji) pozdrawiam