Pytacie mnie co sądzę o dość popularnym ostatnio filmie ze zderzenia ze zwierzyną leśną… No więc odpowiadam.

Chodzi dokładnie o ten filmik (Uwaga! Widać na nim jak ze zwierzaka robią się krwawe puzzle, więc nie polecam osobom o słabych nerwach. Ostrzegałem.)

No więc moje zdanie jest takie:

  1. Film niepotrzebnie pojawił się na Youtubie. Osoba wrzucająca go chyba nie do końca pomyślała, że może komuś narobić kłopotów. No, ale skoro jeszcze YT tego nie skasował…
  2. Tak, trąbienie w lesie i ogólnie przed strzeżonymi przejazdami to głupota. Niestety przepisy tego od nas wymagają, więc żeby pan prokurator czy też szanowni kontrolerzy z UTK jak i zakładu pracy nie mieli się do czego przyczepić – trąbimy. A przynajmniej większość z nas trąbi.
  3. Trąbienie na zwierzynę przechodzącą przez tory to głupota. Lepiej zacząć hamować, przyciemnić światła… po zatrąbieniu mamy już prawie pewność, że trafimy. Ale to przychodzi dopiero z czasem i po kilku ustrzelonych zwierzakach.
  4. Tak, takie zdarzenia to dla nas codzienność i nie robią raczej większego wrażenia. Szkoda zwierzaka, ale nic nie poradzimy.
  5. Tak, po takim spotkaniu pociąg może zostać uszkodzony i nie nadawać się do dalszej jazdy. I tyczy się to zarówno starych, klasycznych lokomotyw (choć te trudniej uszkodzić, ale zdarza się – mi jeleń urwał drabinkę i zbił reflektor, ale kolegom urwał przewody powietrzne i tyle było z dalszej jazdy), jak i nowego taboru, który pod względem wytrzymałości jest bardzo delikatny.
  6. Tak, jestem za tym, żeby zrezygnować z trąbienia bez potrzeby. Tak, jak to wygląda Czechach, Niemczech i gdzie tam jeszcze… Ale póki przepisy są jakie są – trzeba ich przestrzegać.

No, to chyba tyle w tym temacie. Nie ma się co roztrząsać. Nie pierwszy i nie ostatni, który ustrzelił dziką zwierzynę.

Przypomnę tylko, że biorę udział w konkursie Gala Twórców. Jeżeli uważasz, że tym blogiem odwalam dobrą robotę – wejdź na stronę https://galatworcow.pl/t/maszynista-eu/ i kliknij „Głosuj”. Pomożesz mi spełnić jedno z marzeń :) Z góry dziękuję!