Święta, święta i po świętach

2
231

Zaraz Sylwester, Nowy Rok i znowu będziemy rok starsi… Jak ten czas biegnie.

Dla niektórych ostatni dzień obżarstwa, rozpoczęcie diety „od jutra” i przygotowań do Sylwestra. Dla innych dzień odpoczynku, a jeszcze inni spędzą go w pracy. Jedno jest pewne. Bieżący rok nieustannie zbliża się ku końcowi. Może warto skorzystać z wolniejszych chwil, usiąść i podsumować, co poszło nam dobrze, a w czym daliśmy totalną plamę? Zrobić bilans plusów i minusów i pomału zacząć planować kolejny rok tak, aby tych czerwonych kresek było jak najmniej w naszym życiu?

Niby co roku coś tam sobie większość z nas postanawia, ale potem wpadamy w wir pracy i coraz ciężej trzymać się naszego planu. Ja mam cichą nadzieję, że tym razem uda mi się w końcu poskładać do kupy i tak ogarnąć cały rok, żebym na jego koniec mógł powiedzieć sobie, że jestem z siebie dumny. I powieszę nad sobą jakiś bacik, który będzie mnie pilnował ;)

Macie jakieś swoje niezawodne sposoby na planowanie przyszłości? Podzielcie się nimi, chętnie się przyjrzę :)

  • Mateusz Banaś

    ja niestety nie mam takiego sposobu jeśli chodzi o postanowienia noworoczne w zeszłym roku nawet sobie pomyślałem po co cokolwiek wymyślać skoro wytrwam najwyżej miesiąc ;-)

  • Bullet Journal – tylko on pomaga mi ogarniać sprawy codzienne i dzięki niemu ogarniam samodzielne wychowywanie syna, pisanie bloga, dom i pracę zdalną. Dla mnie wszystko musi być na papierze – dzięki temu łatwiej o wizualizację planów/marzeń czy zadań. :) I wbrew pozorom, mężczyźni również go prowadzą! ;)