Rozkazy pisemne – „S”

2
483

Czasami na szlaku zastajemy taką  sytuację, w której przy normalnych warunkach powinniśmy zatrzymać pociąg i dalej nie jechać. W sytuacjach wyjątkowych kontynuujemy jazdę na podstawie rozkazów pisemnych.

Dziś w skrócie opowiem Wam o rozkazie pisemnym „S”. Jest on stosowany PRZEDE WSZYSTKIM w sytuacji, gdy z jakiegoś powodu nie można na semaforze wyświetlić sygnału zezwalającego na jazdę, gdy wskazania niektórych semaforów należy uznać za nieważne czy na przykład przy konieczności zatrzymania pociągu na stacji, na której nie ma planowanego postoju. W instrukcji znajdziemy 32 przypadki stosowania rozkazu pisemnego „S”, dlatego też wszystkich zainteresowanych odsyłam do lektury Ir-1 (dostępna na przykład tutaj).

Rozkaz pisemny „S” wygląda tak:

Rozkaz pisemny S

I o co w tym wszystkim chodzi? W praktyce wygląda to tak, że zatrzymujemy się przed semaforem wjazdowym lub wyjazdowym (w zależności od potrzeby) do stacji, która będzie dyktowała rozkaz przez radiotelefon. Jeżeli jedziemy w podwójnej obsadzie (maszynista + pomocnik), możemy przyjąć rozkaz bez zatrzymywania się. W takim przypadku pomocnik notuje treść.

Na samej górze piszemy nasz kolejny numer rozkazu, łamany na kolejny numer rozkazu dyżurnego (czyli przykładowo – u nas jest to pierwsza strona z całego bloczku, u dyżurnego 14. Rozkaz będzie miał numer 1/14.

Później numer pociągu/manewru i datę. Następnie w zależności od sytuacji – wypełniamy odpowiednią rubrykę (numer rubryki i treść dyktuje nam dyżurny), czasem wypełniamy ich kilka.

Jak możecie zauważyć – rozkaz pozwala nam na między innymi przejechanie obok wskazującego sygnał „Stój” semafora, ewentualnie na niezwracanie uwagi na semafory SBL (Dzielą one szlak między jedną stacją a drugą, żeby mogło być na nim więcej niż jeden pociąg. Gdy ich nie ma, kolejny pociąg może wyjechać na szlak dopiero w momencie, gdy poprzedni wjedzie do następnej stacji).

Na końcu wpisujemy stację, która podyktowała rozkaz, ewentualnie posterunek, godzinę przyjęcia rozkazu, nazwisko dyżurnego ruchu oraz maszynisty, który nadał/przyjął rozkaz. Następnie powtarzamy treść całego rozkazu przez radio. Jeżeli dyżurny potwierdzi, że treść się zgadza – możemy ruszać (chyba, że wymagany jest sygnał „Nakaz jazdy”, wtedy czekamy).

Została jeszcze 4 rubryka – „Inne”. W niej wpisujemy różne informacje uzupełniające rozkaz lub takie, które nie są przewidziane w 3 pozostałych rubrykach (np. kontynuowanie jazdy po minięciu przez czoło pociągu semafora wskazującego sygnał stój – w przypadku przedwczesnego wygaśnięcia, nieplanowane zatrzymanie itp.).

Gdybyście kiedyś więc zauważyli, że jakiś pociąg przejeżdża obok czerwonego semafora – nie dzwońcie od razu po media i służby ratunkowe. W 99,9% robi to zgodnie z przepisami :)

Oczywiście wpis ma tylko mniej więcej rozjaśnić Wam sytuację. Gdybyście chcieli wiedzieć coś więcej – śmiało pytajcie.

PS – Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś – zagłosuj na Maszynistę w konkursie blog roku. Wyślij SMS o treści E11113 pod numer 7124 – za 1,23zł :) Pomóż mi spełnić kolejne marzenie ;)

  • Przemysław

    Ja teraz jeszcze przeglądam Ir1 i nasunęło mi się pytanie – mamy sytuację,że wyjeżdżamy na szlak dwutorowy,który jest przystosowany do prowadzenia ruchu dwukierunkowego,na semaforze wyjazdowym mamy normalny sygnał zezwalający na jedno światło,więc bez wyświetlonego W24 i skapnęliśmy się że jedziemy na lewy,więc oczywiście dajemy w nagłe,ale jesteśmy już i tak za semaforem i kawałkiem składu na torze lewym.To co w takiej sytuacji,jazda po lewym na rozkaz N czy inna procedura,może wezwanie komisji,że rozjazdy były na bok a tylko jedno światło na semaforze?

    • No gdyby było że jedno światło na semaforze a rozjazd na 40/60 ułożony, to bym raczej stał i czekał na komisję albo inne polecenia odpowiedniego dyspozytora. O ile bym stał, a nie leżał obok torów.