BlackFriday, czy tego chcemy czy nie – zagościł na dobre w naszych sklepach. Często jest to okazja, aby upolować jakiś gadżet w fajnej cenie. Niestety jest to również możliwość zrobienia klientów w… 

Trochę w handlu przepracowałem (7 lat i oby nigdy więcej!), więc myślę, że mogę zabrać głos w tej sprawie. Możecie mówić, że reklamy na was nie działają, ale jednak wiele osób zapomina się totalnie, gdy widzi napis PROMOCJA!!! A tym jesteśmy atakowani od conajmniej dwóch tygodni, bo przecież zbliża się Black Friday. To nic, że nie umiemy w takie promocje, bo zamiast zrobić super oferty na jeden dzień, wyprzedajemy wszystko już tydzień wcześniej. To nic, że często przed promocją ceny są podnoszone, żeby dać „lepszy” rabat. Ważne, że klient kupi!

Jak nie dać się nabrać na Black Friday?

Przede wszystkim – nie kupuj impulsowo. Dobrze jest mieć jakąś upatrzoną rzecz, na którą polujemy i jeżeli pojawi się w jakimś sklepie – dopiero kupić. Nie bądź typową cebulą, która musi kupić 3 miksery, bo akurat w promocji były, a co z nimi zrobię to się później zastanowię.


Po drugie – sprawdzaj ceny. Zapewne znasz porównywarki cen, typu ceneo, skąpiec i inne. Nie wszyscy jednak wiedzą, że dysponują one historycznym wykresem ceny danego produktu. Dzięki temu możecie sprawdzić, czy promocja faktycznie jest promocją, czy zwykłą próbą zarobienia na nieświadomym kliencie, który ślini się na widok przekreślonej ceny.

Jak sprawdzić, czy to faktycznie promocja na Black Friday?

Pokażę to na przykładzie aplikacji Ceneo, którą oczywiście musisz najpierw ściągnąć na swój telefon (w chwili pisania opcja niestety nie działa na stronie www, ponoć nad tym pracują), założyć konto i/lub zalogować się. Gotowe?

Linki pod zdjęciami są linkami afiliacyjnymi – gdy wy coś zamówicie – kilka groszy wpadnie do mnie. 

Później szukamy produktu, którego cenę chcemy sprawdzić. Na przykład kolejkę PIKO ;)

I zjeżdżamy poniżej propozycji cenowych, gdzie czeka na nas historia ceny :)

Po kliknięciu możemy sprawdzić, jak cena kształtowała się w różnych miesiącach.

Mała rzecz, a pozwoli oszczędzić niepotrzebnego wydania pieniędzy na pseudookazję.